Przejdź do treści
Sygnał

Meta zwolniła ludzi z pomocą AI - a najbardziej boję się nie algorytmu, tylko alibi

26 pracowników Mety pozwało firmę, twierdząc, że o ich zwolnieniu współdecydował system sztucznej inteligencji. Uważam, że prawdziwym problemem nie jest tu maszyna, lecz to, do czego ludzie jej używają.

1 min czytania
Meta zwolniła ludzi z pomocą AI - a najbardziej boję się nie algorytmu, tylko alibi

Do sądu federalnego w północnej Kalifornii trafił pozew 26 pracowników Mety. Zarzucają firmie, że narzędzia AI pomagały układać listy zwolnień – i że system miał uderzać szczególnie w osoby po urlopach macierzyńskich, zdrowotnych czy korzystające z rozwiązań dla niepełnosprawnych.

Wiem, jak łatwo z tego zrobić kolejną panikę w stylu „algorytm zabiera nam pracę”. Ale mnie interesuje coś innego.

AI jako parasol na odpowiedzialność

Zwolnienie zawsze podejmuje człowiek. Menedżer, dyrektor, dział HR. Różnica polega na tym, że teraz między decyzją a ofiarą można wcisnąć warstwę pośrednią: „tak wyszło z modelu”.

To wygodne. Nikt nie musi patrzeć w oczy komuś, kto wrócił z urlopu zdrowotnego i nagle jest „nisko oceniony”. Liczba na ekranie nie ma sumienia, więc i szef go nie potrzebuje.

Najbardziej niepokoi mnie właśnie to alibi. Jeśli AI zaczyna faworyzować obecnych kosztem nieobecnych, to nie dlatego, że jest złośliwa – tylko dlatego, że karmiono ją danymi, w których obecność znaczy „lojalność”.

Pozew rozstrzygnie sąd. Ale pytanie zostaje z nami: kiedy firma mówi „tak zdecydował system”, warto zapytać, kto ten system tak ustawił – i dlaczego mu to pasowało.

Redakcja KRZEMIT

Redakcja KRZEMIT

AUTHOR
$ mapa --wszystko Cała strona w jednym miejscu.