Niemcy uznali AI Google za medium - i wreszcie ktoś powiedział to głośno
Niemiecki regulator uznał, że AI Overviews i Perplexity podlegają prawu medialnemu. Uważam, że to najzdrowsza rzecz, jaka spotkała AI od dawna.
Niemiecki regulator mediów uznał, że Google AI Overviews i Perplexity AI podlegają krajowemu prawu medialnemu. Jak podał Reuters, decyzja zapadła po wyroku sądu w Monachium, który przypisał Google odpowiedzialność za nieścisłe informacje wygenerowane przez to narzędzie.
I dobrze. Uważam, że to jedna z najzdrowszych rzeczy, jakie spotkały sztuczną inteligencję w tym roku.
Przez cały czas słyszę tę samą wymówkę: to tylko algorytm, model, statystyka. Kiedy AI się myli, nikt nie odpowiada, bo przecież nikt świadomie tego nie napisał. Wygodna narracja. Maszyna zawsze jest anonimowa, dopóki nie trzeba za nią zapłacić.
Redaktor, który nie chce być redaktorem
Tymczasem AI Overviews robi dokładnie to, co robi redakcja: selekcjonuje, streszcza, decyduje, co jest prawdą, i podaje mi to jako gotowy fakt na górze ekranu. To już nie wyszukiwarka pokazująca linki. To głos, który mówi mi, jak jest.
Jeśli coś mówi mi, jak jest, to bierze na siebie odpowiedzialność medium. Nie da się mieć jednocześnie autorytetu wyroczni i niewinności kalkulatora.
Niemcy po prostu odmówili tę oczywistość na głos. Dziwi mnie tylko, że zajęło to tak długo. Bo prawdziwa rewolucja nie polega na tym, że AI odpowiada – tylko na tym, że w końcu ktoś musi za te odpowiedzi ręczyć.


