Wybierasz ekosystem, wsiąkasz w niego na lata i w pewnym momencie zaczynasz go bronić, jakby to była twoja drużyna.
Bo obsługa wyjątku kosztuje więcej niż utrata jednego użytkownika.I tu jest sedno, o którym mało kto mówi wprost.
My traktujemy relację z marką emocjonalnie, a ona jest arkuszem kalkulacyjnym.
Kibicujemy premierom, kłócimy się w komentarzach o to, czyj telefon lepszy, a druga strona nawet nie odwzajemnia tej temperatury.