System kaucyjny ruszył i nagle wszyscy liczymy butelki jak nigdy wcześniej.
Teraz każda pusta butelka ma cenę i - co ważniejsze - to ja jestem osobą, która musi tę cenę odzyskać.Brzmi jak drobiazg, ale zmienia zachowanie na poziomie odruchu.
Nie wyrzucam już butelki na mieście, bo to dosłownie wyrzucanie pieniędzy.
Zbieram je w kącie kuchni, w reklamówce, jak babcia zbierała kiedyś słoiki.