Wyłączyłem Gemini uprzejmość i wreszcie poczułem, że rozmawiam z narzędziem, a nie z kolegą
Google pozwala ustawić, by Gemini był bardziej formalny i stanowczy. Sprawdziłem, po co komu chłodne AI – i okazało się, że to najlepsza zmiana od miesięcy.
Chcesz, żeby Gemini przestał być twoim kumplem? Możesz. Google dodaje ustawienia, dzięki którym model może być bardziej formalny i stanowczy zamiast domyślnie miły i wylewny. Włączasz to sam, jeśli masz na to ochotę.
Brzmi jak drobiazg, a dla mnie to jedna z ważniejszych zmian tego roku. Bo przez ostatnie miesiące irytowało mnie, że każdy chatbot zaczyna od komplementu. Zadaję pytanie, a w odpowiedzi dostaję najpierw „świetne pytanie!”, jakbym potrzebował pochwały, a nie konkretu.
Uprzejmość, która kosztuje mnie czas
Ta sztuczna serdeczność ma cel. Ma sprawić, żebym polubił narzędzie, wracał do niego, przyzwyczaił się. To ten sam mechanizm, którym media społecznościowe uczą nas klikać. Miły asystent to asystent, którego trudniej porzucić.
Dlatego chłodny, rzeczowy Gemini to dla mnie nie strata, tylko ulga. Nie chcę, żeby maszyna udawała, że mnie lubi. Chcę odpowiedzi bez lukru i bez wstępu.
Najbardziej cieszy mnie samo to, że wybór wraca do mnie. Bo prawdziwy postęp to nie AI, które udaje przyjaciela, tylko takie, które wie, że jest narzędziem – i nie próbuje mi tego wyperswadować.


